Silesia Sonans poleca

Silesia Sonans poleca

Kto z nas nie miał choć raz ochoty, by dla odmiany wyłączyć telewizor, zamknąć Facebooka i włączyć sobie muzykę klasyczną, by złapać oddech, znaleźć spokój i spróbować zdystansować się od ciągłych przepychanek ludzi, którzy używają wszelkich sposobów, by zwrócić na siebie naszą uwagę i rozbudzić nasze emocje?
 
Gdy sięgamy do internetu, różne kanały sugerują nam nieznane tytuły, nieznanych wykonawców. Może się wydarzyć, że dostaniemy nie to, na co mieliśmy ochotę, podobnie, gdy na wakacjach, w restauracji wybieramy coś z obcojęzycznego menu.
 
Na festiwalu Silesia Sonans żywimy się muzyką klasyczną i stwierdziliśmy, że we współpracy z Jelonka.com będziemy Państwu polecać pozycje menu, które nas zachwyciły. Jest szansa, że zachwycą też Państwa, albo przynajmniej sprawią Państwu przyjemność, pomogą złapać dystans, czy odepchnąć od siebie złe emocje polityczne i społeczne.
 
Link do playlisty YouTube znajduje się tutaj, wystarczy kliknąć: Silesia Sonans poleca 

Linki do artykułów na temat każdego utworu z listy mogą Państwo znaleźć poniżej:
5 stycznia 2021

Teksty w kolejności chronologicznej (od najnowszych):
 
9.04.2021
 
https://www.youtube.com/watch?v=TfQJZ76WR0U&list=PL_MiCZCpLvr5Je40IWstfpvDpvuwioXVN&index=8 
[miło się tego słucha czytając, a potem warto też obejrzeć video]

W 1725 roku francuscy kolonizatorzy zorganizowali wodzom pięciu rdzennych plemion z Ameryki Północnej wizytę we Francji u króla Ludwika XV. Prócz dostarczenia oczywistego, czyli pisemnej deklaracji, że plemiona uznają francuskie zwierzchnictwo, goście przez kilka wieczorów prezentowali w paryskim teatrze swoją muzykę i taniec. Wśród publiczności jednego z tych wieczorów był francuski kompozytor Jean-Philippe Rameau. Kilka lat później powstała jego opera-balet, bajka o krajach egzotycznych pt. "Les Indes Galantes", a ostatni akt tej opery dedykował właśnie rdzennym Amerykanom.

Powyższy fragment muzyczny to w zamyśle wspólny taniec Europejczyków i rdzennych Amerykanów podczas święta Fajki Pokoju. Z dzisiejszej perspektywy jest to wyjątkowo naiwna wizja "przyjaźni" zawieranych w tamtych czasach w Ameryce Północnej. Nikt jednak nie oczekiwał od opery niczego więcej, oprócz przyjemnej rozrywki, a ta muzyka wspaniale spełnia swoją rolę, dodatkowo łagodząc niepokoje moralne, jeśli jakieś się budziły.

Wersji tego tańca jest bardzo wiele, ale warto zobaczyć fragment produkcji opery paryskiej z 2017 roku, gdyż uznana została za rewolucyjną. Ciekawe, czy prowokuje u Państwa refleksję na temat sprawiedliwości społecznej, równości i wolności, czy może widzą w niej Państwo operową rewolucję estetyczną.

Co dwa tygodnie dodajemy kolejny utwór do naszej playlisty. Stworzyliśmy ją, by mogli Państwo do niej sięgać, gdy chcą posłuchać muzyki klasycznej, dla przyjemności, dla złapania dystansu, czy odepchnięcia od siebie agresji, i politycznej, i tej społecznej.

 
22.03.2021 
Dzisiaj zapraszamy do posłuchania pierwszej części kwartetu Franza Schuberta pt. "Śmierć i Dziewczyna". Niestety, jak wiele wyjątkowych dzieł sztuki, napisana została w wyjątkowo trudnym momencie życia twórcy. W 1824 kompozytor uświadomił sobie, że nie wygra z chorobą, na którą zapadł. Nie miał siły, ani środków finansowych, by zapewnić sobie lepsze warunki do życia i  4 lata później zmarł w wieku 31 lat.

Podobno Schubert był chorobliwie nieśmiały, szczególnie wobec kobiet. Około 1822 roku w jednym z domów publicznych zaraził się chorobą weneryczną, która spowodowała nie tylko fizyczne dolegliwości, ale też stany depresyjne i doprowadziła do przedwczesnej śmierci.

Fascynująca jest energia, która bije z tego utworu, szczególnie biorąc pod uwagę tragiczną sytuację  bardzo młodego, umierającego człowieka. Inspiracją dla kwartetu był wiersz Matthiasa Claudiusa pod tym samym tytułem.

Dziewczyna:
Omiń mnie! Przejdź, szkielecie dziki!
Jestem jeszcze młoda, odejdź, nie dotykaj mnie.
Śmierć:
Podaj rękę, piękna i krucha postaci.
Jestem przyjacielem, nie będę Cię karać.
Nie bój się! Nie jestem dziki,
W ramionach mych błogo będziesz spać.
 

8.03.2021
Dzisiaj bułgarska piosenka inspirowana muzyką cerkiewną i ludową z obszaru Rodopów na półwyspie Bałkańskim, napisana przez Neli Andreevę, która śpiewa solo.
 
Cokolwiek, drogie Panie, daje Wam siłę, czerpcie z niej, czyńcie sobie i innym świat czułym i życzliwym!
Panom życzymy odwagi w empatii i wrażliwości, a od czasu do czasu postawy, którą prezentują panowie na tym nagraniu, od początku do końca. 


22.02.2021
„Słuchacz wciągnięty w te czarowne krainy snów i marzeń, po przebrzmieniu ostatnich dźwięków mimowolnie zadaje sobie pytanie, sen-li to czy rzeczywistość?” Takimi słowami opisał nokturn b-moll ówczesny redaktor Ruchu Muzycznego. Kiedy ostatnio czytali Państwo tak piękne zdania w naszym języku? Czy nie wydaje się Państwu, że w naszych czasach nie wykorzystujemy wszystkich, wspaniałych możliwości języka polskiego?
 
Chopin skomponował nokturn b-moll w 1831 roku, na początku swojej emigracji. Nie wrócił już nigdy do swojego kraju, a klęska powstania listopadowego w 1831 roku spowodowała, że Królestwo Polskie przestało istnieć. Car zlikwidował wtedy odrębną konstytucję, sejm i armię, co umocniło władzę rosyjską. Chopin bardzo przeżywał to, co działo się w kraju, wiemy to z licznych zachowanych listów. Przejmująco smutne kompozycje zawierające liczne cytaty z polskiej muzyki ludowej są zapewne odzwierciedleniem tych uczuć. Patrząc na emocje jakie budzi w nas polityka teraz, w czasach pokoju, możemy sobie tylko wyobrażać, jak trudno było Polakom wtedy patrzeć na sytuację swojego kraju.
 
Nokturn to spokojna i nastrojowa instrumentalna forma muzyczna inspirowana poetyckim nastrojem nocy. Nazwa pochodzi od łacińskiego słowa nocturnus, które oznacza nocny.


7.02.2021
W tym tygodniu zapraszamy do poznania 2. części sonaty wiolonczelowej op. 19 rosyjskiego kompozytora, pianisty i dyrygenta Sergieja Rachmaninoffa. 

https://www.youtube.com/watch?v=Ja2JomUYvSk

Sonata ta była jedną z pierwszych kompozycji, które Rachmaninoff napisał w wieku 28 lat, po 4-letnim okresie depresji i blokady twórczej. Rok powstania tej kompozycji, 1901, rozpoczął międzynarodową karierę Rachmaninoffa, dzięki której koncertował i dyrygował m.in. w teatrze Bolshoi, w Dreźnie i w Stanach Zjednoczonych, gdzie spędził drugą połową swojego życia.

W trakcie rosyjskiej rewolucji lutowej w 1917 roku, po tym, jak zdewastowano mu dom, w który włożył większość swoich oszczędności, podjął decyzję o emigracji, obiecując sobie, że nigdy więcej do kraju nie wróci. Słowa dotrzymał, zmarł w Beverly Hills w USA.

Jak to bywa z nazwiskami oryginalnie pisanymi cyrylicą, istnieje wiele wersji zapisu tego nazwiska, możliwe, że spotkali się Państwo z innymi wersjami. Kompozytor, po emigracji z Rosji do USA,  sam podpisywał się używając  wersji Rachmaninoff.


27.01.2021
Dziś zapraszamy do przypomnienia sobie, lub poznania, Allegretto z 7. symfonii Beethovena. Bardzo możliwe, że  słyszeli już Państwo ten utwór, ale o tym poniżej.
 
To utwór, który zdaje się mówić "nie". Beethoven rozpoczął komponowanie tej symfonii 170 kilometrów od Jeleniej Góry, gdy przebywał w sanatorium w Teplicach w 1811 roku. W tym czasie kompozytor zaczynał tracić słuch.  Może to nadinterpretacja, ale czy w tej muzyce nie słyszą Państwo przypadkiem człowieka, który zdaje sobie sprawę, że wkrótce może nie być w stanie robić tego, co kocha, co nadaje sens jego życiu? Słyszą Państwo niezgodę na to, co zaczyna się dziać z jego zdrowiem?
 
 
Co ciekawe, 7. symfonia w całości uznawana jest za najbardziej optymistyczny utwór Beethovena.  Allegretto, czyli 2. część tej symfonii mogą Państwo kojarzyć nie tylko z sal koncertowych. Wielokrotnie była ona wykorzystywana w filmach, m.in.  "Jak zostać królem", "Zapowiedź".  Całą symfonię polecamy w wykonaniu Filharmoników Wiedeńskich pod batutą Claudio Abbado. Wystarczy wpisać w Youtube  "Beethoven: Symphony No. 7 / Abbado · Wiener Philharmoniker".
 
Symfonia to kilkuczęściowy (najczęściej 4) utwór na orkiestrę. Oczywiście istnieją wyjątki, a do najbardziej znanych należą choćby 9. Beethovena, czy 2., 3., czy 8. symfonia Mahlera. Nazwa symfonia wywodzi się od greckiego słowo znaczącego "zgodne brzmienie".


11.01.2021
Nie wiadomo, czy przyjemniej słuchać o zimie w zimie, czy może latem, na zasadzie kontrastu. Zobaczmy.
 
 
"Cold Song", czyli zimna pieśń Henry'ego Purcella to aria z  semi-opery pt. Król Artur.  Łatwo poczuć przeszywający, niebezpieczny mróz, który obrazuje muzyka. Nie da się ukryć, że mamy do czynienia z bardzo pociągającym chłodem. Jest wiele wspaniałych, bardzo różnych interpretacji tej arii, dlatego warto włączyć sobie w YouTube dla porównania wersję, gdzie śpiewa Jakub Józef Orliński, a potem np. Sting, czy Nanette Scriba.
 
Dla ciekawych: Semi-opera, którą jest "Król Artur" Purcella, znaczy tyle, że nie wszystko jest śpiewane, niektóre teksty są mówione. Scena, z której pochodzi "Cold Song" została od razu po premierze w 1691 roku uznana za wybitny fragment muzyczny tej semi-opery, a "Król Artur" Purcella, do libretta, czyli do tekstu, Johna Drydena cieszył się od początku powodzeniem wśród publiczności.


5.01.2021
 
Na festiwalu Silesia Sonans żywimy się muzyką klasyczną i stwierdziliśmy, że będziemy tutaj Państwu polecać pozycje menu, które nas zachwyciły. Nie będą to jednak lekcje, czy sugestie pogrupowane na epoki, style, nie będziemy karmić się datami, numerami,  szczegółami historycznymi. Będziemy serwować wybrane danie tygodnia, a z tych dań stworzymy playlistę do słuchania dla przyjemności, dla złapania dystansu, czy odepchnięcia od siebie agresji, i politycznej, i tej społecznej.
 
Dzisiaj serwujemy arię z motetu "Filiae maestae Jerusalem" A. Vivaldiego:
 
Antonio Vivaldi to włoski kompozytor i skrzypek czasu baroku. Zapewne kojarzą Państwo jego Cztery Pory Roku. Jeśli mają Państwo ochotę  przypomnieć sobie ten utwór, polecamy wykonanie zespołu Il Giardino Armonico (wystarczy wpisać w Youtube hasło "Le Quattro Stagioni Il Giardino Armonico").
 
Dla ciekawych: motet to forma muzyczna, najczęściej wokalna, lub wokalno-instrumentalna, powstała w średniowieczu, najczęściej oparta na tekstach sakralnych, tak jak nasz dzisiejszy przykład. Jeśli chodzi o nazwę, jest kilka teorii, co do źródła: łacińskie słowo "motus" czyli ruch, albo francuskie słowo "mot" oznaczające słowo. 


Pozdrawiamy serdecznie, życzymy siły, spokoju ducha i wielu momentów obcowania z pięknem!